Artykuły na tym blogu są nieoficjalnymi tłumaczeniami XKCD What If. Teraz również na Facebooku!

16.09.2012

Bratnie dusze

Oryginalny artykuł: Soul Mates

Co by było, gdyby rzeczywiście każdy miał tylko jedną bratnią duszę, losową osobę gdzieś na świecie?
— Benjamin Staffin

Świat byłby koszmarny!

Koncepcja "bratniej duszy" rodzi wiele problemów, o czym śpiewał Tim Minchin w swojej piosence "If I Didn't Have You" (Gdybym nie miał ciebie)


Your love is one in a million
You couldn’t buy it at any price.
But of the 9.999 hundred thousand other loves,
Statistically, some of them would be equally nice.

Twoja miłość jest jedna na milion
Nie można jej kupić za żadną cenę.
Lecz pośród 9,999 setek tysięcy innych miłości,
Statystycznie, niektóre byłyby równie wspaniałe.






Co by jednak było, gdyby każdy miał tylko jedną, idealnie dobraną bratnią duszę, i nie mógł być szczęśliwy z nikim innym? Czy byśmy się poodnajdowali nawzajem?

Tak postawiony problem na początek rodzi kilka pytań. Czy twoja bratnia dusza jeszcze żyje? Jak dotąd na świecie żyło około sto miliardów ludzi, ale aktualnie żyje tylko siedem miliardów (co oznacza śmiertelność 93%). Gdybyśmy byli dopasowani zupełnie losowo, bratnie dusze 90% obecnie żyjących osób byłyby od dawna martwe.

To brzmi okropnie. Ale może być jeszcze gorzej: dlaczego niby mamy się ograniczać tylko do ludzi żyjących w przeszłości i obecnie? Co jeżeli uwzględnimy nieznaną ilość przyszłych pokoleń? Jeżeli twoja bratnia dusza mogła żyć w odległej przeszłości, to również może żyć w odległej przyszłości. W końcu jesteś bratnią duszą twojej bratniej duszy.

Załóżmy zatem, że bratnie dusze żyją w tym samym czasie. Dodatkowo, żeby uniknąć niezręcznych sytuacji załóżmy, że różnica wieku między parą bratnich dusz wynosi co najwyżej kilka lat. (To jest o wiele bardziej rygorystyczny warunek, niż standardowa reguła wieku. Z drugiej strony, jeżeli osoby w wieku 30 i 40 lat mogą być dla siebie bratnimi duszami, to reguła wieku zostałaby złamana, gdyby się odnaleźli 15 lat temu.) Z powyższym ograniczeniem, każdy z nas ma około pół miliarda potencjalnych bratnich dusz.

A co z płcią? Orientacją seksualną? Różnicami kulturowymi? Barierą językową? Moglibyśmy sięgnąć po statystyki demograficzne, aby nałożyć dodatkowe ograniczenia, ale w ten sposób oddalilibyśmy się od idei losowej bratniej duszy. W naszym scenariuszu bratnią duszą może być ktokolwiek w podobnym wieku, a jedynym sposobem, żeby rozpoznać taką osobę jest spojrzeć jej w oczy. Każdy ma tylko jedną orientację seksualną - ukierunkowaną na swoją bratnią duszę.

Szanse przypadkowego odnalezienia bratniej duszy są niewiarygodnie małe. Ilość nowych osób z którymi nawiązujemy kontakt wzrokowy każdego dnia jest trudna do oszacowania. Waha się od prawie zero (introwertycy, osoby w małych miastach) do wielu tysięcy (policjant na Times Square). Załóżmy, że nawiązujesz kontakt wzrokowy z kilkudziesięcioma osobami dziennie. (Sam jestem raczej zamknięty w sobie, także dla mnie to jest wysokie oszacowanie.) Jeżeli 10% z tych osób jest w podobnym wieku do ciebie, oznacza to 50'000 osób w cały życiu. Biorąc pod uwagę, że masz 500'000'000 potencjalnych bratnich dusz, oznacza to, że prawdziwą miłość znajdziesz w jednym życiu na dziesięć tysięcy.


Jednak jeżeli gdyby społeczeństwo formowałoby się pod presją wizji samotnej śmierci, prawdopodobnie wykształciłoby struktury i zwyczaje pozwalające zmaksymalizować ilość nawiązywanych kontaktów wzrokowych. Moglibyśmy na przykład zbudować olbrzymie taśmociągi pozwalające ustawiać i przesuwać ludzi naprzeciwko siebie.


... jeśli jednak kontakt wzrokowy mógłby działać przez kamerę, moglibyśmy poprostu użyć zmodyfikowanej wersji ChatRoulette.


Gdyby każdy używał systemu osiem godzin dziennie, siedem dni w tygodniu, zakładając, że potrzebujemy kilka sekund aby zdecydować czy osoba po drugiej stronie jest bratnią duszą, system ten mógłby w teorii dopasować wszystkich ludzi w ciągu kilkudziesięciu lat. (Zamodelowałem kilka prostych systemów, żeby oszacować jak szybko ludzie dobieraliby się w pary i wypadali z dostępnej puli singli. Jeżeli chcesz spróbować zapoznać się z matematyką dla konkretnych przykładów, dobrym punktem startu są problemy nieporządku.)

Wracając do rzeczywistości, dla wielu osób problemem jest, żeby w ogóle znaleźć czas na miłość — bardzo nieliczni mogą na to poświęcić kilkadziesiąt lat. Być może zatem jedynie dzieci bogatych rodziców byłyby w stanie poświęcić czas żeby przesiadywać całymi dniami na serwisie "Wyszukajka Bratnich Dusz". Jednak złą wiadomością dla reprezentantów przysłowiowego 1% byłoby, że większość bratnich dusz pochodzi z 99%. Gdyby jedynie 1% osób używało serwisu, jedynie 1% z tego 1% miałoby szansę za jego pośrednictwem znaleźć bratnią duszę — jeden na dziesięć tysięcy.

Pozostałe 99% z 1% ("Jesteśmy zero przecinek dziewięćdziesiąt dziewięć procent!") starałoby się ściągnąć więcej osób do systemu. Mogliby na przykład sponsorować projekty takie jak "Laptop dla każdego dziecka", pewnie w nieco gorszym stylu. Zawody takie jak "kasjer", albo "oficer policji na Times Square" stałyby się bardzo pożądane ze względu na oferowane możliwości nawiązywania kontaktu wzrokowego z obcymi osobami. Ludzie, aby znaleźć miłość, ciągnęliby do dużych miast i zatłoczonych miejsc — podobnie zresztą, jak to robią obecnie.

Nawet jeśli część z nas spędziłaby lata na "Wyszukajce Bratnich Dusz", część trzymałaby się zawodów, które gwarantują kontakt z dużą ilością osób a reszta zwyczajnie liczyłaby na szczęście, jedynie niewielka część kiedykolwiek znalazłaby prawdziwą miłość. Cała reszta nie miałaby tyle szczęścia.

Pod wpływem stresu i presji społecznej, niektórzy by udawali. Chcąc dołączyć do garstki szczęśliwców dobrali by się w parę z inną samotną osobą pozorując odnalezienie bratniej duszy w przypadkowym spotkaniu. Pobraliby się, ukrywaliby problemy w ich związku i starali się uśmiechać w otoczeniu przyjaciół i rodziny. (Oczywiście to się nigdy nie zdarza w naszym świecie.)

Koniec końców, świat losowych bratnich dusz jest pełen smutku i samotności, w większym stopniu nawet niż nasz świat. Zdecydowanie wolę podejście Tima Minchina:



With all my heart and all my mind I know one thing is true:
I have just one life and just one love and, my love, that love is you.
And if it wasn't for you, baby,
I really think that I would
have somebody else.


Całym sercem i duszą wiem jedno:
Mam jedno życie i jedną miłość - jesteś nią ty.
Lecz gdybym nie miał ciebie, kochanie,
Z całą pewnością wiem, że
Znalazłbym kogoś innego.

1 komentarz:

  1. W odpowiedzi na ten trudny statystycznie problem, próbuję go rozwiązać za pomocą aplikacji mobilnej, która pozwala na dobranie się z osobą jedną-na-milion, przy pomocy odpowiedzenia na 10 pytań z 4 możliwościami odpowiedzi każda. Prawdopodobieństwo odpowiedzenia tak samo wynosi 1 na 1 048 576.

    Zapraszam!

    https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.com.parowanie.parowanie&hl=pl

    OdpowiedzUsuń